Sztuka ulicy, czyli jak ulica weszła na salony.

Sztuka jest z ludzkością, od zarania dziejów. Poprzez sztukę można wyrazić cały wachlarz ludzkich emocji. Właśnie z tego powodu ludzie pierwotni tworzyli naskalne malunki. Chcieli w ten sposób przedstawić to, co widzą i czego doświadczają. Widać w nich także wiele emocji, które z łatwością jesteśmy w stanie odczuć i rozróżnić, pomimo dzielących nas tysięcy lat rozwoju. Sztuka zaczęła żyć swoim życiem i przechodziła swoje wzloty (starożytna Grecja, Rzym, Egipt) i upadki (mroczne wieki, czyli V-VIII wiek) ale stale była formą przekazu emocji i wyrażania tego co obserwujemy na co dzień. Muzyka, malarstwo i teatr od czasu renesansu zaczęły się rozwijać niezwykle intensywnie. Na początku XIX wieku zaczął się powolny rozpad sztuki, na sztukę oficjalną i tą awangardową. Niezależni artyści zaczęli się buntować przeciwko utartym schematom i snobizmowi, jaki wokół sztuki zaczęli roztaczać notable. Sprzeciw, który rósł w tych artystach, zaczął mieć ogromne przełożenie, a ich dzieła, dzięki czemu zaczęli być oni coraz bardziej rozpoznawalni.
Czas I oraz II wojny światowej sprawił wielkie spustoszenie, także w świecie sztuki. To wtedy zaginęła największa ilość wiekowych dzieł. Gdy opadł kurz wojennej zawieruchy, okazało się, że artyści z jeszcze większym zapałem rozpoczęli tworzenie sztuki nowego rodzaju.

Z getta na wernisaż.

Największy rozkwit sztuki ulicznej przypada na lata 70te, 80te i 90te. To właśnie wtedy street art zaczął być coraz mocniej rozpoznawalny. Bazgrane ukradkiem graffiti, przeobrażało się powoli w prawdziwą sztukę. Street art prężnie rozwijał się także dzięki tańcu breakdance i muzyce hip-hopowej. Nastąpiła istna rewolucja, a rap z podziemia, zaczął powoli wchodzić na salony. Momentem przełomowym, był Oskar zdobyty przez Eminema, za piosenkę Lose Yourself w roku 2003. To właśnie wtedy szeroko rozumiana opinia publiczna, zaczęła postrzegać kulturę hiphopową, jako coś większego niż tylko getto marginesu społecznego. Grafitti także weszło wtedy na nowy poziom, za sprawą artysty zwanego Banksy. Artysta ten potrafił w ciągu nocy tworzyć niesamowite murale, które swoim artyzmem zadziwiały nawet znawców sztuki i krytyków. Banksy zjawiał się nocą i zostawiał ozdobione murale, a sam ulatniał się niczym komiksowy bohater. Co ciekawe tożsamość artysty nie jest znana po dziś dzień, a Banksy nadal tworzy niesamowite dzieła sztuki. Jego murale z graffiti są zęsto zachowywane przed rozbiórką na prośbę kuratorów sztuki.

 

Author: gladziegipsowe.com.pl